Z powodu epidemii trudno o prognozy przyszłej koniunktury

Resort finansów analizuje wpływ koronawirusa na globalną gospodarkę, a każdy dzień przynosi nowe informacje - poinformował w środę wiceminister finansów Leszek Skiba. Dodał, że mamy do czynienia z wysoką niepewnością co do tego, jaka będzie koniunktura na świecie.

Minister zdrowia Łukasz Szumowski poinformował w środę rano, że w Polsce wykryto pierwszy przypadek koronawirusa SARS-CoV-2 wywołującego chorobę COVID-17.

Wiceszef resortu finansów podczas posiedzenia Rady Dialogu Społecznego ocenił, że trudno jest oszacować dziś wpływ koronawirusa na gospodarkę.

"Jeśli zastanawiamy się nad krótkim okresem, czyli nad tym, co może się dziać w najbliższych kwartałach, w najbliższym roku, to w Ministerstwie Finansów prowadzone są analizy nad tym, jaki może być wpływ koronawirusa na gospodarkę globalną"

powiedział Skiba.

Dodał, że "dzisiaj tak naprawdę nie wiemy jeszcze, jakie będą konsekwencje dla gospodarki globalnej, więc prognoza, która jest dzisiaj (...), za miesiąc albo dwa miesiące może być całkowicie inna".

"Każdy dzień przynosi dodatkowe informacje, w związku z tym mamy do czynienia z wysoką niepewnością co do tego, jaka będzie koniunktura na świecie, w Chinach, w Stanach Zjednoczonych"

powiedział Skiba.

Jak mówił, widać to "po reakcjach na obniżkę stóp procentowych w USA".

„Wzrost deficytu w sytuacji głębokiego spowolnienia powinien być naturalnym, oczekiwanym zjawiskiem, które będzie amortyzowało ten szok zewnętrzny. Powinniśmy oczekiwać tego, że im głębsze będzie spowolnienie w globalnej gospodarce, to będzie to rzutowało na polską koniunkturę w naturalny sposób”

powiedział wiceminister.
Źródło

Skomentuj artykuł: