Trump ogłosił cła wzajemne na dziesiątki krajów. Pokazujemy listę

Prezydent USA Donald Trump podpisał w rozporządzenie nakładające "cła wzajemne" o stawce co najmniej 10 proc. na towary importowane z zagranicy, zaś w przypadku Unii Europejskiej - 20 proc. Wyliczone przez zespół Trumpa stawki mają stanowić połowę zsumowanych ceł i pozacelnych barier handlowych stosowanych przez inne kraje. Publikujemy pełną listę krajów obłożonych nowymi cłami.

Decyzja prezydenta USA dotyczy praktycznie wszystkich partnerów handlowych Stanów Zjednoczonych. 

Korespondent TV REpublika w Stanach Zjednoczonych, Tomasz Grzywaczewski, opublikował w mediach społecznościowych pełną listę krajów, na które nałożone zostały cła wzajemne.

Na liście widzimy m.in. 34-procentowe cła Chin, 32 proc. dla Tajwanu, 24 proc. dla Japonii, wspomniane 20 proc. dla krajów IE i 10 proc. dla Wielkiej Brytanii i Ukrainy, a także 17 proc. dla Izraela.

Powszechne zdziwienie wywołał brak na tej liście Rosji.

W odpowiedzi Biały Dom stwierdził, że powodem jest fakt, iż "sankcje związane z wojną na Ukrainie w praktyce zredukowały handel między dwoma krajami do zera".

Decyzja Trumpa wywołała szeroką reakcję międzynarodową.

Unia Europejska

- Powszechne cła ogłoszone przez USA sa poważnym ciosem dla przedsiębiorstw i konsumentów na całym świecie. Europa jest gotowa odpowiedzieć. Zawsze będziemy chronić nasze interesy i nasze wartości 

- powiedziała przewodnicząca Komisji Europejskiej, Ursula von der Leyen.

Szefowa KE wyraziła gotowość do współpracy i negocjacji.
 

Chiny

W reakcji na cła, chińskie ministerstwo handlu zapowiedziało zdecydowany sprzeciw i podjęcie adekwatnych środków zaradczych w "celu zabezpieczenia własnych interesów".

- W wojnie handlowej nie ma wygranych, a protekcjonizm prowadzi donikąd. Chiny wzywają USA do natychmiastowego zniesienia jednostronnych taryf i rozwiązywania różnic poprzez dialog 

- wskazano w oświadczeniu rzecznika resortu.

Wielka Brytania

Zachowujemy spokój i zabiegamy o umowę handlową z USA – oświadczył brytyjski minister handlu Jonathan Reynolds.

Reynolds podkreślił w komunikacie, że jego rząd przez ostatnie kilka tygodni był "w pełni skupiony na negocjowaniu umowy gospodarczej ze Stanami Zjednoczonymi, która wzmacnia nasze istniejące sprawiedliwe i zrównoważone relacje handlowe".

"USA są naszym najbliższym sojusznikiem, więc nasze podejście polega na zachowaniu spokoju i zaangażowania w osiągnięcie tej umowy, która, mamy nadzieję, złagodzi wpływ tego, co zostało ogłoszone dzisiaj" 

– dodał brytyjski minister, odnosząc się do ceł ogłoszonych przez Trumpa.

Korea Południowa

Pełniący obowiązki prezydenta Korei Południowej Han Duk Su nakazał rządowi podjęcie "wszechstronnych" działań w odpowiedzi na ogłoszenie przez USA 25-proc. ceł na import towarów z tego kraju. 

Podczas nadzwyczajnego posiedzenia zespołu zadaniowego ds. strategii gospodarczej i bezpieczeństwa, w którym uczestniczyli m.in. minister finansów Czoi Sang Mok i minister przemysłu Ahn Duk Gun, Han polecił dokładną analizę szczegółów i wpływu nowych ceł, we współpracy z przedsiębiorstwami, oraz aktywne zaangażowanie się w negocjacje ze Stanami Zjednoczonymi w celu zminimalizowania szkód dla kraju – pisze agencja Yonhap.

Polecił również rządowi szybkie opracowanie nadzwyczajnych środków wsparcia dla firm i sektorów dotkniętych cłami, w szczególności dla przemysłu motoryzacyjnego. Jeszcze w czwartek Han będzie przewodniczył spotkaniu z sektorem prywatnym, aby omówić działania.

Australia

Prezydent USA Donald Trump nie zachował się jak przyjaciel, nakładając cła na towary sprowadzane z Australii – ocenił premier tego kraju Anthony Albanese. 

Krótko po ogłoszeniu przez Trumpa "ceł wzajemnych" na towary sprowadzane do USA z innych państw Albanese podkreślił, że decyzja ta nie była niespodziewana, ale przewidziane dla Australii cła w wysokości 10 proc. są "całkowicie nieuzasadnione".

"Prezydent Trump odnosił się do taryf wzajemnych. Taryfa wzajemna wynosiłaby zero, a nie 10 procent" – powiedział premier Australii. Jego zdaniem decyzje Trumpa "nie mają oparcia w logice" i "nie są działaniami przyjaciela".

Albanese ocenił, że to ostatecznie Amerykanie zapłacą najwięcej za wojnę handlową wszczętą przez Trumpa i dlatego nie zamierza nakładać ceł odwetowych na towary z USA - przekazał australijski dziennik "Daily Telegraph".

Kanada

"Będziemy walczyć z tymi cłami poprzez środki zaradcze. Będziemy chronić naszych pracowników i zbudujemy najsilniejszą gospodarkę G7"

 - powiedział premier Kanady Mark Carney w krótkiej wypowiedzi dla dziennikarzy. Dodał, że działania Kanady "będą miały cel i będą silne" i zwrócił uwagę, że amerykańskie cła "fundamentalnie zmienią system handlu międzynarodowego", negatywne skutki dla gospodarki amerykańskiej będą narastać z czasem, wpływ odczują "miliony Kanadyjczyków".

Carney dodał, że w decyzji "zachowane zostały istotne elementy naszej relacji, handlowej relacji między Kanadą a USA". Przy tym, podkreślił premier, inne cła, takie jak cła na stal i aluminium, nałożone wcześniej na Kanadę pozostały, wchodzą w życie cła na samochody, a USA zapowiadają kolejne cła "w tak zwanych sektorach strategicznych, farmaceutykach, drewnie budowlanym, półprzewodnikach".

Szefowa włoskiego rządu, Giorgia Meloni oświadczyła w mediach społecznościowych: "Wprowadzenie przez USA ceł wobec Unii Europejskiej to krok, który uważam, za błędny i taki , który nie opłaca się żadnej ze stron"

Meloni podkreśliła: "Zrobimy wszystko, co możemy, by pracować nad porozumieniem ze Stanami Zjednoczonymi po to, by nie dopuścić do wojny handlowej, która nieuchronnie osłabiłaby Zachód z korzyścią dla innych globalnych aktorów".

"Jak zawsze będziemy działać w interesie Włoch i ich gospodarki prowadząc dialog także z innymi europejskimi partnerami"- dodała premier. 

Źródło