Wskaźnik Rynku Pracy informujący z wyprzedzeniem o przyszłych zmianach wielkości bezrobocia w sierpniu br. wzrósł o blisko 1 punkt – podało Biuro Inwestycji i Cykli Ekonomicznych. W raporcie dodano, że to piąty miesiąc w rzędu, w którym wskaźnik ten rośnie.
W sierpniu Wskaźnik Rynku Pracy informujący z wyprzedzeniem o przyszłych zmianach wielkości bezrobocia w sierpniu br. wzrósł do 72,9 z 72 pkt w lipcu. Wzrost wskaźnika oznacza pogorszenie sytuacji na rynku pracy. W raporcie Biura Inwestycji i Cykli Ekonomicznych podkreślono, że to już piąty miesiąc z rzędu, w którym wskaźnik rośnie, choć tempo zmian w poszczególnych miesiącach było zróżnicowane.
„Warto przy tym zaznaczyć, że na wysokość stopy bezrobocia rejestrowanego w najbliższych miesiącach może mieć wpływ wprowadzenie w czerwcu br. zmian w sposobie funkcjonowania służb zatrudnienia. Zmiany te stwarzają między innymi możliwość rejestrowania się rolników jako bezrobotnych, możliwość rejestracji bezrobotnych w miejscu zamieszkania a nie zameldowania, bon na zasiedlenie w przypadku podjęcia pracy poza miejscem zamieszkania, czy podniesienie stawek za staże podejmowane w ramach aktywizacji. Zmiany te mogą zachęcić część osób pozostających bez pracy, które do tej pory nie rejestrowały się w urzędach zatrudnienia do rejestracji obecnie, co w krótkim okresie może podnieść stopę bezrobocia rejestrowanego, jednak w dalszej perspektywie zmiany te powinny zwiększyć efektywność funkcjonowania urzędów pracy”
– czytamy w raporcie BIEC.
Wskazano w nim, że stopa bezrobocia rejestrowanego w lipcu wzrosła o 0,2 punktu procentowego względem czerwca (w czerwcu odnotowano analogiczny wzrost). Z kolei stopa bezrobocia według BAEL wyniosła w II kwartale 2,8 proc., wobec 3,4 proc. w I kwartale br. i 2,7 proc. w analogicznym okresie roku ubiegłego.
„Obecnie trzy składowe WRP wskazują na możliwość wzrostu stopy bezrobocia, a trzy inne – na jej spadek, przy czym wpływ jednej z nich jest marginalny. Najsilniejszy wpływ na wzrost wskaźnika miały – podobnie jak miesiąc wcześniej – zmiany w liczbie ofert pracy. W czerwcu odnotowano gwałtowny spadek napływu nowych ofert do urzędów pracy. Choć w lipcu nastąpił niewielki wzrost liczby ofert, jednak i tak jest on przeszło dwa razy mniejszy niż rok temu. W liczbach bezwzględnych napływ nowych ofert pracy pozostaje na niemal rekordowo niskim poziomie – tak niskie wartości obserwowano ostatnio na początku XXI wieku oraz incydentalnie pod koniec 2011 i 2012 roku. Dane z Barometru Ofert Pracy, dotyczące ogłoszeń internetowych, również wskazują na niewielką poprawę po trzech miesiącach spadków” – czytamy w raporcie BIEC. Dodano w nim, że zbieżne sygnały płyną z badań koniunktury GUS. Salda odpowiedzi dotyczących ogólnej sytuacji gospodarczej przedsiębiorstw przemysłowych oraz prognoz zatrudnienia od dłuższego czasu utrzymują się na ujemnym poziomie, co oznacza przewagę odsetka firm planujących redukcje zatrudnienia nad odsetkiem firm planujących jego wzrost. W raporcie wskazano, że oznacza to dużą ostrożność firm w kwestii tworzenia nowych miejsc pracy.
„Podstawowe strumienie dotyczące bezrobotnych nie zmieniły się istotnie w ujęciu miesięcznym. Liczba osób wyrejestrowanych z powodu podjęcia pracy wzrosła o blisko 12 proc. Napływ do bezrobocia pozostał na podobnym poziomie, jak miesiąc wcześniej. Warto jednak zwrócić uwagę, że już drugi miesiąc z rzędu przybywa osób rejestrujących się jako bezrobotne z powodu zwolnienia z przyczyn leżących po stronie pracodawcy (wzrost o około 4 proc. w skali miesiąca)” – czytamy w raporcie.
BIEC oceniło, że wprawdzie nie widać obecnie „wyraźnego wzrostu napływu do bezrobocia”, to dane wskazują na rosnącą ostrożność firm w zakresie tworzenia nowych miejsc pracy. Podkreślono także, że wzrost liczby bezrobotnych zwolnionych z przyczyn zakładowych może być pierwszym sygnałem pogarszającej się sytuacji na rynku pracy.