Walka o węgiel koksujący w UE

W UE trwają prace nad nową listą surowców strategicznych. Polscy europosłowie zabiegają, aby znalazł się na niej węgiel koksowy, co umożliwiałaby m.in. uzyskanie tanich kredytów z Europejskiego Banku Inwestycyjnego na inwestycje w rozwój sektora. - Umieszczenie węgla koksowego na liście surowców strategicznych będzie równoznaczne z uznaniem, że w Unii Europejskiej należy wspierać i rozwijać jego wydobycie – mówi europosłanka Izabela Kloc (PiS).

Projekt przewiduje stworzenie dwóch list: surowców krytycznych i surowców strategicznych. W przypadku tej drugiej umieszczenie danego surowca na niej gwarantowałoby np. możliwości uzyskania unijnego wsparcia finansowego z Europejskiego Banku Inwestycyjnego.

Obecnie trwają negocjacje w sprawie list, które mają się zakończyć jeszcze przed wakacjami. Głosowania w PE mają odbyć się natomiast we wrześniu.

- W negocjacjach dotyczących surowców strategicznych priorytetem jest dla nas węgiel koksujący. Polska jest zdecydowanie największym producentem tego surowca w UE, a zapotrzebowanie na węgiel koksowy w nadchodzących latach będzie nadal rosło. Musimy wciąż przypominać, że jest on niezbędny do produkcji stali oraz wielu technologii cyfrowych i ekologicznych. Dzięki konsekwentnej presji na Komisję Europejską udało nam się utrzymać węgiel koksowy na liście surowców krytycznych. Nie ma go jednak na liście surowców strategicznych i to jest dla nas istotne wyzwanie

powiedziała PAP europosłanka Izabela Kloc, która w Parlamencie Europejskim pracuje nad przepisami.

- Chodzi nam o coś więcej niż stwierdzenie faktu, że jest to surowiec ważny i potrzebny. Umieszczenie węgla koksowego na liście surowców strategicznych będzie równoznaczne z uznaniem, że w Unii Europejskiej należy wspierać i rozwijać jego wydobycie. Pozwoli to producentom na szybsze uzyskiwanie pozwoleń i otworzy dostęp do odpowiedniego wsparcia finansowego ze strony banków – dodała Kloc.

UE opiera się na imporcie wielu surowców krytycznych. Ich dostawcy są często skoncentrowani w niewielkiej liczbie państw trzecich, zarówno na etapie wydobycia, jak i przetwarzania. Przykładowo, UE pozyskuje 97 proc. magnezu w Chinach. 63 proc. światowego kobaltu wykorzystywanego w bateriach, pochodzi z Demokratycznej Republiki Konga. Taka koncentracja naraża UE na znaczne ryzyko związane z dostawami. W przeszłości dochodziło już do sytuacji, w których dostawcy surowców wykorzystywali swoją pozycję przeciwko krajom kupującym, na przykład poprzez ograniczenia eksportowe.

Metodologia obliczania krytyczności surowców jest publicznie znana, natomiast lista surowców strategicznych jest czymś nowym, a Komisja nie podzieliła się jak dotąd dokładnymi obliczeniami. Materiały, które znajdą się na liście są zatem kwestią porozumienia politycznego.

Źródło

Skomentuj artykuł: