Czekać czy kupować? Czy w obecnych czasach warto brać kredyt hipoteczny?

W dobie galopującej inflacji, wysokich kosztów kredytów oraz niestabilnej sytuacji geopolitycznej wstrzymujemy się z wieloma decyzjami, w tym o zakupie mieszkania. I nie chodzi o to, że nasze potrzeby się zmieniły. Stąd często pojawia się pytanie czy teraz jest dobry czas na zakup nieruchomości i zaciągnięcie kredytu hipotecznego czy lepiej poczekać? Sprawdzamy!

Czy czekanie na zmianę sytuacji rynkowej ma sens?

Jeszcze rok temu rynek nieruchomości i kredytów hipotecznych był rozgrzany do czerwoności. Tani kredyt, spowodowany praktycznie zerowymi stopami procentowymi, otwierał drogę do realizacji marzeń o własnym mieszkaniu. Dziś można powiedzieć, że jesteśmy na drugim biegunie. Po 11-stu podwyżkach stóp procentowych oprocentowanie kredytów osiągnęło poziom porównywalny do kredytów gotówkowych, co do tej pory było sytuacją niespotykaną.

Nie tylko wysokie koszty kredytów blokują dostęp do zakupu nieruchomości. Nie bez znaczenia są zmiany wprowadzone przez UKNF w liczeniu zdolności kredytowej. Nie dość, że mamy wysokie oprocentowanie kredytów, to UKNF nakazuje liczyć zdolność z  buforem  w wysokości dodatkowych 5-ciu punktów procentowych. Efektem tych wszystkich czynników jest obniżenie średnio o połowę, w porównaniu z zeszłym rokiem, kwoty kredytu, którą można uzyskać od banku. Niska zdolność kredytowa przy obecnych ciągle wysokich cenach nieruchomości jest dla wielu osób barierą trudną do obejścia.

Czas klienta na rynku nieruchomości

Nie oznacza to jednak, że rynek nieruchomości i kredytów zamarł. Aktualna sytuacja, kiedy popyt jest znacznie mniejszy, sprawia, że właściciele mieszkań czy deweloperzy są bardziej skłonni do negocjacji cen nieruchomości.

Z mojej codziennej praktyki i współpracy z deweloperami oraz właścicielami nieruchomości na rynku wtórnym widać, że mniejsza ilość osób kupujących na rynku odbija się korzystanie na rozmowach o warunkach transakcji. Aktualnie to czas negocjacji z deweloperami i większej elastyczności sprzedających na rynku wtórnym. O wiele łatwiej jest więc znaleźć nieruchomość w atrakcyjnej cenie niż jeszcze rok temu – mówi Marta Piątkowska, ekspertka finansowa Credipass. - Moim zdaniem obecnie mamy o wiele bardziej korzystną sytuację dla osób, które kupują mieszkania i domy niż rok temu. Jeżeli dziś klient zaakceptuje ratę kredytu hipotecznego na poziomie proponowanym przez bank, to wiele już go nie zaskoczy – dodaje Marta Piątkowska.

Obecnie kredyt drogi dla wszystkich

Warto pamiętać, że kredyt hipoteczny to zobowiązanie, które zaciąga się nawet na 30 lat, choć jak pokazują najnowsze statystki klienci spłacają takie kredyty średnio w ciągu 13-15 lat. Koszty kredytu i raty w tej chwili są wysokie, ale nie oznacza to jednak, że tak będą one wyglądały zawsze.

Dla porównania, kiedy zaciągałam kredyt na dom w 2015 r. roku moja rata kredytu hipotecznego wynosiła 2230 zł. Po spadku WIBOR-u w 2020 roku zmieniła się na 1850 zł, a dziś po zablokowaniu oprocentowania na 5 lat wynosi 2750 zł. Tak więc decyzję o zakupie nieruchomości i zaciągnięciu kredytu hipotecznego należy podejmować biorąc pod uwagę szerszą perspektywę  - ocenia Marta Piątkowska

Ceny wynajmu równe lub większe niż raty kredytu

Osoby, które poszukują mieszkania mierzą się z odwiecznym dylematem – kupować czy może poczekać i posiłkować się wynajmem. Przy dzisiejszych wysokich cenach wynajmu warto przeanalizować, czy zamiast płacić czynsz za wynajem nie przeznaczyć tych środków na spłatę raty kredytów.

Rozmawiając z klientami widzę, że wielu z nich nie podejmuje tematu zakupu mieszkania, bo ulega presji narracji o powszechnej drożyźnie. Kiedy jednak zaczynamy analizować ich sytuację okazuje się, że możliwości do realizacji marzenia o swojej nieruchomości są. Każda sytuacja jest inna. I na najczęściej zadawane mi ostatnio pytanie „Pani Marto czy warto?” nie ma jednej uniwersalnej odpowiedzi. Dlatego warto wspólnie z sprawdzonym ekspertem finansowym zaplanować cały proces zakupu i finansowania mieszkania. I nie odkładać tego tematu  – reasumuje Marta Piątkowska.  

Źródło

Skomentuj artykuł: