Dopracujmy regulacje wymierzone w rosyjski kapitał

29 marca br. Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy o szczególnych rozwiązaniach w zakresie przeciwdziałania wspieraniu agresji na Ukrainę, umożliwiający mrożenie majątków podmiotów wspierających Rosję. Zdaniem Rady Przedsiębiorczości jest to ważne i potrzebne działanie, które ma na celu powstrzymanie agresora oraz ludzi stanowiących finansowe zaplecze reżimu w Moskwie, ale nie może być krzywdzące dla żadnego podmiotu. Dlatego regulacje wymagają dopracowania.
 
- Haniebna wojna prowadzona przez Rosję przeciwko wolnej, niepodległej Ukrainie, musi spotkać się ze zdecydowaną odpowiedzią wolnego świata. Szeroki zestaw sankcji ekonomicznych już uderza w rosyjską gospodarkę. Dlatego dobrze, że rząd przygotował projekt ustawy o krajowej liście podmiotów objętych sankcjami, także takich, których do tej pory nie było na listach unijnych – czytamy w apelu Rady.

Decyzję w sprawie wpisu na krajową listę sankcyjną będzie wydawał minister właściwy ds. wewnętrznych z urzędu lub na uzasadniony wniosek określonego, zamkniętego katalogu wnioskodawców – służb oraz podmiotów nadzorujących rynek.

Konsekwencją wpisu na listę będzie przede wszystkim zamrożenie i zakaz otrzymywania zasobów finansowych i gospodarczych oraz wykluczenie z postępowań o udzielenie zamówień publicznych podlegających ustawie – Prawo zamówień publicznych. Na listę może trafić osoba lub podmiot, które bezpośrednio lub pośrednio wspierają agresję Rosji na Ukrainę bądź są z takimi osobami albo podmiotami związane. Trafią na nią również osoby i podmioty, wobec których istnieje prawdopodobieństwo wykorzystania do takiego wsparcia ich środków finansowych albo zasobów gospodarczych.

Rada Przedsiębiorczości zwraca uwagę, że są to przesłanki nieostre i szerokie i rodzą ryzyko nieuzasadnionego umieszczenia na liście sankcyjnej. Decyzję pozostawiają de facto uznaniowości urzędników.

Jak wskazuje Rada, ryzyko takiego błędu jest tym większe, że projektowana ustawa przewiduje modelowe postępowanie inkwizycyjne. Dlatego w opinii Rady ryzyko popełnienia błędu jest bardzo duże. Ponieważ im bardziej niedookreślone są przesłanki decyzji organu wydającego decyzję, tym większe pole do błędnych decyzji. Dlatego należy zapewnić przedsiębiorcom minimalne gwarancje proceduralne.

Według Rady Przedsiębiorczości projektowana ustawa powinna przewidywać możliwość zajęcia stanowiska przez podmiot, który ma być umieszczony na liście, a także procedurę odwoławczą w trybie administracyjnym. W tej sytuacji nawet najkrótszy, kilkudniowy, termin umożliwi wykazanie ewentualnego błędu.

- Chociaż wojna w bliskim sąsiedztwie Polski uzasadnia tak radykalne rozwiązania, to wobec poważnych reperkusji nadzwyczajne rozwiązania ustawowe nie mogą obejmować przedsiębiorców, którzy nie powinni znaleźć się na liście – czytamy w apelu.

W ocenie organizacji zrzeszonych w Radzie, zamieszczenie na liście o kilka dni później nie osłabi zamierzonych sankcji, a uchroni przed wykorzystaniem ewentualnych nieścisłości i błędów do podważania ich słuszności. Dodatkowo, mechanizm wysłuchania zainteresowanego pozwoli uchronić podmioty niezaangażowane we wspieranie reżimu w Moskwie przed poważnymi konsekwencjami zarówno samych przedsiębiorców, jak i ich pracowników i kontrahentów.

- Rada Przedsiębiorczości z pełną stanowczością popiera poszerzanie i wzmacnianie sankcji przez polskie władze, w stosunku do sankcji już nałożonych przez Unię Europejską, natomiast apeluje by nie wykluczały i krzywdziły one podmiotów, które nie powinni znaleźć się na liście – czytamy w konkluzji.

Rada Przedsiębiorczości to forum współpracy przedstawicieli największych organizacji reprezentujących przedsiębiorców i pracodawców w Polsce. Powołana w 2003 r., została reaktywowana 24 marca 2020 r. w celu ratowania polskiej gospodarki zagrożonej pandemią i recesją.

Członkami Rady są, oprócz Pracodawców RP: ABSL, Business Centre Club, Federacja Przedsiębiorców Polskich, Konfederacja Lewiatan, Krajowa Izba Gospodarcza, Polska Rada Biznesu, Związek Banków Polskich, Związek Rzemiosła Polskiego.

Źródło

Skomentuj artykuł: