Kto skorzysta na kasowym rozliczeniu podatku?

Z kasowej metody rozliczania podatku dochodowego będą mogli skorzystać przedsiębiorcy, którzy rozpoczynają działalność, a także ci przedsiębiorcy, których przychody w roku poprzednim nie przekraczały 250 tys. euro – wynika z projektu ustawy, który został opublikowany na stronach RCL.

Na stronach Rządowego Centrum Legislacji został opublikowany projekt ustawy o zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych oraz ustawy o zryczałtowanym podatku dochodowym od niektórych przychodów osiąganych przez osoby fizyczne. Przygotowany przez Ministerstwo Finansów projekt ma na celu umożliwienie przedsiębiorcom rozliczania podatku dochodowego przy użyciu metody kasowej.

Obecnie – jak wyjaśnił resort finansów w uzasadnieniu – przedsiębiorcy co do zasady rozliczają się na potrzeby podatku dochodowego z wykorzystaniem metody memoriałowej. Zgodnie z nią, przychodem przedsiębiorcy są kwoty należne, choćby nie zostały faktycznie otrzymane. Tym samym przychód powstaje w chwili wystawienia faktury, wykonania usługi lub wydania towaru, niezależnie od tego, czy przedsiębiorca otrzymał należną mu zapłatę. Jednocześnie w ten sam sposób rozliczane są koszty – przedsiębiorcy mogą uwzględnić koszty, które jeszcze nie zostały zapłacone. W projekcie proponuje się wprowadzenie możliwości stosowania metody kasowej.

„W metodzie kasowej przychód będzie powstawał w dacie uregulowania należności. Przez uregulowanie należności będzie rozumiane również częściowe uregulowanie należności, w tym również na poczet dostaw towarów i usług, które zostaną wykonane w następnych okresach sprawozdawczych. Przychodem będzie zatem również, np. zapłacona zaliczka, przedpłata czy zapłacona rata” 

– podało MF w uzasadnieniu. Z projektu wynika, że również koszty będą powstawać w momencie ich poniesienia.

Z projektu wynika, że z metody kasowej będą mogli skorzystać – bez względu na to, czy rozliczają się podatkiem liniowym, na zasadach ogólnych czy płacą ryczałt - przedsiębiorcy, którzy rozpoczynają działalność gospodarczą oraz tacy, których przychody w poprzednim roku podatkowym nie przekraczały 250 tys. euro. Przy wyliczaniu limitu będzie brany pod uwagę średni kursu euro ogłaszany przez Narodowy Bank Polski na pierwszy dzień roboczy października roku poprzedzającego rok podatkowy. Gdyby ta zasada działała w roku bieżącym, to przy średnim kursie euro 2 października 2023 r. na poziomie 4,6091 zł, limit wynosiłby nieco ponad 1,152 mln zł.

„Przy tak określonym limicie, znacząca część podatników będzie mogła skorzystać z tego rozwiązania. Według danych z zeznań za 2022 r., w przypadku PIT-36 (zeznanie składane przez przedsiębiorców rozliczających się skalą podatkową) – 95,1 proc. podatników wykazało przychód poniżej 250 tys. euro, w przypadku PIT-36L (zeznanie składane przez przedsiębiorców rozliczających się tzw. podatkiem liniowym) – 65 proc. a PIT-28 (zeznanie składane przez przedsiębiorców rozliczających się ryczałtem od przychodów ewidencjonowanych) – 97 proc.” – czytamy w uzasadnieniu.

Poza tym z metody kasowej, wg projektu, będą mogli skorzystać przedsiębiorcy, którzy prowadzą działalność samodzielnie. Jak wyjaśniło MF, nie oznacza to, że z kasowego PIT nie skorzystają przedsiębiorcy zatrudniający pracowników, tylko tacy, co prowadzą działalność np. w formie spółki cywilnej czy spółki jawnej.

„Przesłanką warunkującą stosowanie kasowego PIT będzie złożenie właściwemu naczelnikowi urzędu skarbowego oświadczenia o jego wyborze. Kasowy PIT będzie zatem fakultatywną formą rozliczeń. Oświadczenie na piśmie podatnicy będą składać do 20 lutego roku podatkowego, a podatnicy rozpoczynający działalność w trakcie roku, do 20 dnia miesiąca następującego po miesiącu, w którym rozpoczęli działalność, albo do końca roku podatkowego, jeżeli działalność rozpoczęli w grudniu roku podatkowego” 

– czytamy w uzasadnieniu.

Ministerstwo wprowadziło także dodatkowe ograniczenie, związane ze stosowaniem kasowego PIT. Chodzi o to, że ta metoda będzie ograniczona wyłącznie do transakcji udokumentowanych fakturami.

„Istotne znaczenie będzie miało również to, żeby faktura była wystawiona w terminach określonych zgodnie z odrębnymi przepisami. Wymóg udokumentowania transakcji fakturami ułatwi weryfikację zasadności stosowania przez przedsiębiorców metody kasowej. Będzie dotyczył również wyłącznie transakcji pomiędzy przedsiębiorcami (B2B), tj. podatnik będzie rozpoznawał przychód w sposób kasowy, gdy stroną transakcji będzie inny przedsiębiorca” – czytamy w uzasadnieniu.

Wg MF, pozwoli to na zmniejszenie ryzyka uchylania się przez przedsiębiorcę od opodatkowania poprzez nieujawnianie faktu otrzymania zapłaty od osoby niebędącej przedsiębiorcą.

„Nabywca towaru lub usługi będący przedsiębiorcą ujawni poniesiony wydatek, ponieważ rozlicza go w kosztach uzyskania przychodów i w ten sposób pomniejsza należny podatek dochodowy. Natomiast nabywca towaru lub usługi niebędący przedsiębiorcą (konsument), nie będzie zainteresowany ujawnieniem dokonania faktycznej zapłaty, gdyż w żaden sposób nie wpływa to na jego sytuację podatkową” – czytamy.

MF wyjaśniło także, że stosowanie przez przedsiębiorcę metody kasowej nie będzie miało wpływu na to, jaką metodę rozliczeń wybierze jego kontrahent. W efekcie „przedsiębiorca stosujący kasowy PIT, przychód z tytułu sprzedanego towaru rozpozna, co do zasady, po otrzymaniu zapłaty, a przedsiębiorca nabywający towar, który nie stosuje kasowego PIT, np. osoba prawna, koszt uzyskania przychodu rozliczy memoriałowo”.

W OSR projektowanej ustawy wyliczono, że wprowadzenie metody kasowej będzie oznaczać dla budżetu państwa utratę 7,34 mld zł w ciągu 10 lat od wprowadzenia nowych regulacji. Mają one wejść w życie od 1 stycznia 2025 r., z wyjątkiem części przepisów. 

Źródło
Tagi

Skomentuj artykuł: