Niemcy pilnie potrzebują informatyków. Gotowi brać Rosjan

W Niemczech brakuje specjalistów z branży IT. Dziś to niemal 140 tys. wakatów, a przedstawiciele biznesu chcieliby zapełnić je Rosjanami – wynika z badania.

W Niemczech brakuje 137 tys. pracowników IT, czyli 43 proc. więcej niż rok temu. To rekordowa liczba wolnych stanowisk w branży – podaje Federalny Związek Firm Branży Informatycznej, Telekomunikacyjnej i Nowych Mediów (Bitkom). By oszacować sytuację w sektorze IT, Bitkom przebadał 854 firmy.

Braki informatyków zgłasza już 74 proc. firm, rok temu było to 65 proc. Wakat czeka na obsadzenie średnio siedem miesięcy. Według analogicznych badań, w przedpandemicznym roku 2019 wakatów były 124 tysiące, w ubiegłym roku – 96 tys. Pandemia więc na chwilę obniżyła potrzeby pracodawców.

Co oznacza ten wzrost? Z jednej strony to dobry znak, że gospodarka się budzi po pandemii, z drugiej to powód do niepokoju. „Brak informatyków to dla firmy dodatkowa presja i w nadchodzących latach może się ona dramatycznie zaostrzać” – przyznaje Achim Berg, szef Bitkom. Potwierdzają to przedstawiciele firm: gorszej sytuacji spodziewa się 70 proc. z nich, w 2021 było to 66 proc.

Bitkom ocenia, że ok. 59 tys. stanowisk mogłoby być obsadzonych specjalistami z Rosji i Białorusi. W badaniu aż 37 proc. firm z wakatami IT zadeklarowało, że zatrudniłyby kandydatów z tych państw pod warunkiem, że pozytywnie przeszliby kontrole związane z bezpieczeństwem. Jedynie jedna na sto firm już się na to zdecydowała, a 11 proc. próbowało, ale napotkało „biurokratyczne przeszkody”.

Po ogłoszeniu w Rosji mobilizacji uciekły stamtąd setki tysięcy mężczyzn, wielu z nich to wykwalifikowani specjaliści m.in. z branży IT. Przyjęły ich głównie państwa trzecie, spoza UE. Część krajów Unii – Polska, państwa bałtyckie, Finlandia – ostro sprzeciwia się wpuszczaniu Rosjan. Inne stanowisko mają i niemieccy politycy, i – według badań opinii publicznej – sami Niemcy mimo niebezpieczeństwa wpuszczenia zwolenników Kremla, a nawet agentów.
Szef Bitkom ocenił też, że niemieckie firmy nie powinny sięgać po ekspertów IT z Ukrainy, bo mogłoby to dodatkowo osłabić ten kraj.

„Z Rosją jest inaczej” – zauważył Achim Berg. W jego ocenie niemieccy pracownicy powinni przyciągać rosyjskich specjalistów IT, ułatwiać im imigrację do Niemiec oraz integrację.

Związek podkreśla też, że sytuacja niemieckiego biznesu się pogarsza, ponieważ firmy coraz bardziej potrzebują usług IT, a coraz większa liczba informatyków ze starszego pokolenia odchodzi na emeryturę. Młodych zaś przybywa za wolno: w 2021 roku. studia w obszarze informatyki zaczęło w Niemczech 72 tys. osób, o 3 tys. mniej niż w 2020 roku. Ukończy je – według szacunków związku – połowa.

Obawy te są spójne z wynikami badania. 88 proc. firm chce, by władze dopuściły większą imigrację wykwalifikowanych pracowników, biorąc pod uwagę i ich doświadczenie zawodowe w sektorze IT, i formalne wykształcenie. Znajomość niemieckiego nie jest dla pracodawców najważniejsza.

Źródło
Tagi

Skomentuj artykuł: