Podatek od smartfonów. Polacy mają jednoznaczną opinię

75 proc. Polaków ocenia negatywnie "podatek od smartfonów" - opłatę reprograficzną nałożoną na sprzęt elektroniczny. Tylko co dziesiąty ankietowany ma o nim pozytywną opinię. Takie dane wynikają z sondażu przedstawionego podczas konferencji prasowej "Polacy przeciwko podatkowi od smartfonów".

Zdaniem Michała Kanownika, prezesa Związku Cyfrowa Polska nałożenie opłaty reprograficznej uderzy przede wszystkim w Polaków, którzy z uwagi na pandemię zmuszeni są inwestować w nowy sprzęt.

- Aby normalnie funkcjonować w pracy, biznesie, szkole, relacjach rodzinnych i społecznych, trzeba doposażyć się w sprzęt elektroniczny – podkreślił.

Z badania opinii publicznej, przeprowadzonego przez Social Changes na reprezentatywnej próbie 2240 osób powyżej 18. roku życia, wynika, że 54 proc. respondentów deklaruje, że po wprowadzeniu podatku od smartfonów będzie dokonywać zakupów sprzętu audiowizualnego rzadziej (24 proc.) lub zdecydowanie rzadziej (30 proc.).

- Szczególnie wśród osób posiadających dzieci oraz osób powyżej 55. roku życia jest bardzo duża liczba deklaracji wskazujących na to, iż ograniczą one lub zaprzestaną zakupu sprzętu elektronicznego - zaznaczył Marek Grabowski, prezes agencji Social Changes.

54 proc. badanych jest również zdania, że opodatkowanie sprzętu komputerowego i smartfonów niezbędnych do pracy i nauki w trybie zdalnym powinno zostać zmniejszone.

- Podatek od urządzeń elektronicznych jest całkowicie sprzeczny z agendą cyfryzacyjną polskiego rządu. Będzie ograniczał dostęp do elektroniki użytkowej i powiększy skalę wykluczenia cyfrowego. Uderzy też w polski biznes

stwierdził Cezary Kaźmierczak, prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców.

Według niego, nałożenie opłaty reprograficznej spowoduje wzrost opodatkowania sprzętu elektronicznego o niemal 30 proc.

- To najwyższe opodatkowanie w całej Unii Europejskiej, które prawdopodobnie wyeliminuje polskich dystrybutorów z rynku – dodał Cezary Kaźmierczak.

Z jego opinią zgodził się Andrzej Przybyło, prezes grupy kapitałowej AB z Wrocławia zaliczającej się do grona ośmiu największych dystrybutorów IT i dostawców rozwiązań e-commerce w Europie.

- Według Eurostatu Polska ma w tej chwili najtańszy sprzęt elektroniczny w Europie. Ten podatek pogorszy dostępność sprzętu i zdecydowanie wpłynie na jego cenę. Elektronika będzie w Polsce droższa niż w Niemczech

powiedział.

Prezes grupy AB uważa również, że wprowadzenie tak wysokiego obciążenia podatkowego dla branży elektronicznej, w której marże netto wynoszą 0,3-0,4 proc., doprowadzi do rozwoju szarej strefy i nielegalnego importu urządzeń.

Wyższe ceny - to również większy stopień wykluczenia cyfrowego. Cezary Kaźmierczak z ZPP sądzi, że wprowadzenie podatku od smartfonów nie dotyczy „prezesów banków”, ale uderza w osoby o niskich dochodach, z małych miejscowości czy rodziny wielodzietne.

Dyskusja na temat wprowadzenia opłaty reprograficznej – nowego parapodatku, nad którym pracuje Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, trwa od wielu miesięcy. W myśl projektu opłata w wysokości 6 proc. ceny smartfonów, telewizorów, komputerów oraz tabletów, mająca w założeniu wesprzeć artystów na emeryturze, byłaby przekazywana organizacjom zrzeszającym artystów, takim jak ZAIKS.

Z badań przeprowadzonych przez Social Changes wynika, że wprawdzie dwie trzecie ankietowanych uważa, że powinno się wspierać niektóre osoby lub branże w ramach pomocy antykryzysowej, to na pierwszych miejscach wymieniają gastronomię, turystykę oraz sport i rekreację.

41 proc. ankietowanych zgadza się, że pomocą powinny być objęte placówki kulturalne – jak teatry czy muzea, jednak tylko 22 proc. uważa, że pomoc powinna trafić do artystów indywidualnych. 91 proc. badanych osób nie oczekuje specjalnych przywilejów emerytalnych dla artystów.

Źródło

Skomentuj artykuł:

N