Polska wieś czeka na "Polski Ład"

Ważną częścią Polskiego Ładu jest ustawa o Rodzinnych Gospodarstwach Rolnych, która zawiera pakiet korzyści mających zachęcić młodych ludzi do pozostawania na wsi. Jak poinformował wicepremier Jarosław Kaczyński, prezes Prawa i Sprawiedliwości, rząd chce też zapewnić ubezpieczenie upraw i hodowli rolnej od klęsk żywiołowych, ale także od gwałtownych skoków cen.

Wicepremier Kaczyński zaznaczył, że osobny "Polski Ład" dla rolników i wsi już jest w opracowaniu. - To trudne zagadnienie i bardzo drogie, ale uznaliśmy, że Polskę na nie stać – mówił. W jego ramach, jak powiedział Jarosław Kaczyński, będzie wsparcie dla rolniczego handlu detalicznego w skali całego kraju, a także dla jego ekspansji zagranicznej, będą powstawać manufaktury, w których rolnicy będą mogli sprzedawać swoje produkty. Wicepremier podkreślił, że PiS i rząd będzie zmierzał do tego, żeby handel w coraz większym stopniu stawał się polski. Kaczyński zapowiedział także wsparcie dla spółdzielni rolniczych i dla przedsięwzięć energetycznych na wsi, także tych, w których wykorzystywane będą np. odpady z produkcji rolnej. Korzyści odniosą też mniejsze miejscowości i wieś. W ciągu najbliższych 3 lat do podziału będzie 145 mld zł, co daje 50 mln zł na gminę - nie uwzględniając ich wielkości. - Te pieniądze będą wykorzystane tak, żeby Polska gminna ogromnie się zmieniła. To będą inwestycje, wybrane przez samorządy i mieszkańców. Te pieniądze trafią na remonty szkół, na budowę basenów, hal sportowych, będziemy za nie budować biblioteki, domy kultury, świetlice – samych świetlic ma być ok. 4 tys., domy opieki, domy seniora i oczywiście na drogi – wyjaśnił Kaczyński. - Jeśli Polski Ład się uda, to będzie osiągnięcie na miarę naszej 1050-letniej historii. Nigdy nie mieliśmy więcej niż 65 proc. zamożności, która była na Zachodzie, tymczasem jeśli się to uda, to osiągniemy poziom 100 proc. poziomu zamożności UE i 95 proc. zamożności Zachodu – powiedział Kaczyński.

Podkreślał, że już obecnie, jeśli chodzi o bogactwo krajów UE, Polska ma "77 procent przeciętnej", natomiast wśród krajów postkomunistycznych najbogatszym krajem jest Słowenia, która ma 92 procent. - Sądzę, że gdyby taka władza, jak ta nasza istniała tutaj od początku, od 1989 czy 1990 roku to na pewno bylibyśmy na poziomie nie gorszym niż Słowienia, a może nawet lepszym - powiedział. - Ale czasu się nie cofnie i musimy rozpoczynać po raz drugi z poziomu, który mamy - dodał. Ten start nie jest zły - mówił - "bo możemy m.in. liczyć na środki europejskie". - Łącznie ten program, który przed nami, to przeszło bilion złotych, ogromna suma, która może bardzo zmienić nasz kraj - podkreślał Kaczyński. Zwracał uwagę, że jeśli w wyniku realizacji tego programu Polska osiągnie poziom bardzo bliski 100 procent poziomu unijnego, to "nie ma najmniejszej wątpliwości, że skorzystają wszyscy, od tych dzisiaj żyjących najskromniej, aż po tych najbogatszych". Natomiast ustawa o Rodzinnych Gospodarstwach Rolnych ma być jednym z narzędzi do rozbudowy polskiej wersji państwa dobrobytu, wzmacniania i rozwoju polskiej wsi, zapobiegania odpływowi młodych ludzi.

Jak powiedział minister rolnictwa Grzegorz Puda, ta ustawa jest częścią Polskiego Ładu. - Dzisiaj to bardzo ważne, ponieważ ta ustawa ma również stanowić zachętę do zakładania rodzin na wsi. I ona zawiera wiele nowatorskich i tak naprawdę nieznanych dotąd polskiemu rolnictwu, polskiemu ustawodawstwu w rolnictwie mechanizmów stabilizacji rynkowej - powiedział w Programie 1 Polskiego Radia Puda. Jak mówił szef resortu rolnictwa, poprzez tę ustawę rząd chce wspierać, rozwijać oraz utrzymać istniejące już rodzinne gospodarstwa rolne. - Wiemy, że w Polsce średnia powierzchnia gospodarstwa to 11 hektarów. Chcemy zabezpieczyć wszystkich tych, którzy mają małe i średnie gospodarstwa - wskazał Puda. Jeśli chodzi o konsumentów - jak podkreślił minister - "chcemy zabezpieczyć wszystkich tych, którzy korzystają z dobrodziejstw rolnictwa". Chodzi przede wszystkim o bezpieczeństwo funkcjonowania na rynku żywnościowym. Puda mówił także o zapisach dotyczących zmian w dziedziczeniu. Przyznał, że były one postulatem osób, które są związane z rolnictwem, m.in. rolniczych związków zawodowych. - Na ile to było możliwe, oczywiście, te postulaty spełniamy. Ten podstawowy to jest to, aby osoby, które wypracowały już ten okres emerytalny, przechodząc na emeryturę, nie były zobowiązane do przekazywania swojego gospodarstwa - powiedział.

Przypomnijmy, że Polski Ład to firmowany przez partie tworzące Zjednoczoną Prawicę nowy program społeczno-gospodarczy na okres po pandemii. Jego fundamenty to 7 proc. PKB na zdrowie; obniżka podatków dla 18 mln Polaków (w tym kwota wolna od podatku do 30 tys. zł i podniesienie progu podatkowego z 85,5 tys. zł do 120 tys. zł); inwestycje, które wygenerują 500 tys. nowych miejsc pracy; mieszkania bez wkładu własnego; dom do 70 m kw. bez formalności; a także emerytura bez podatku do 2500 zł.

Źródło

Skomentuj artykuł: