Premia i 4-dniowy tydzień pracy – tego oczekują pracownicy

Podejście pracowników do benefitów jest pochodną warunków społeczno-gospodarczych. W pandemii prym wiodły pakiety opieki medycznej, aktualnie na skutek inflacji pracownicy, gdyby mogli poprosić pracodawcę o cokolwiek, wybraliby podwyżkę lub premię. Na trzecim miejscu najbardziej pożądanych benefitów pojawia się 4-dniowy tydzień pracy, z którego chętnie skorzysta co trzeci pracownik – wynika z „Barometru Polskiego Rynku Pracy” Personnel Service.

Na kolejnych miejscach są dodatki, które obniżają koszty życia. Dofinansowanie dojazdów do pracy to oczekiwanie 29 proc. osób, a 25 proc. liczy na darmowe wyżywienie w pracy. Co czwarta osoba zadowoliłaby się dodatkowymi dniami wolnymi. 

Benefity pozapłacowe to kiedyś głównie karty sportowe, paczki świąteczne oraz pakiety opieki medycznej. Te ostatnie okazały się kluczowe w pandemii, kiedy pracownicy zamiast do zamkniętych siłowni, woleli dostęp do placówek medycznych. Ta zmiana była znacząca, ale nie jedyna. Na rynek benefitów wpłynęła też inflacja, która zwróciła uwagę pracujących na dodatki do pensji, które obniżają koszty życia. 

– Zmiana funkcji benefitów w ostatnich latach pokazuje, że ich główną rolą jest odpowiadanie na aktualne potrzeby pracowników, które mogą dotyczyć różnych aspektów – finansów, rozrywki czy czasu wolnego. Trzeba jednak reagować na bieżąco i aktualizować ofertę

– mówi Krzysztof Inglot, założyciel Personnel Service i ekspert rynku pracy.

Jakich benefitów oczekują pracownicy?

Z „Barometru Polskiego Rynku Pracy” Personnel Service wynika, że benefity pozapłacowe otrzymuje 30 proc. pracowników. Najczęściej są to bony i rabaty (52 proc.), prywatna opieka medyczna (45 proc.), paczki na święta (44 proc.) oraz imprezy integracyjne (41 proc.). To jednak nie odpowiada wprost na oczekiwania pracowników, zwłaszcza aktualne, związane z inflacją.  

Gdyby pracownicy mogli poprosić swojego pracodawcę o cokolwiek, to najchętniej zwróciliby się o podwyżkę wynagrodzenia (73 proc.) albo premię finansową (63 proc.). Na trzecim miejscu najbardziej oczekiwanych benefitów znajduje się 4-dniowy tydzień pracy, który zakorzenił się w myśleniu zatrudnionych. Zwłaszcza w kontekście doniesień o pozytywnych eksperymentach z wprowadzeniem takiego trybu pracy w innych krajach. Tuż za podium znalazł się benefit pozapłacowy wpływający na obniżenie kosztów życia. Chodzi o dofinansowanie paliwa, którego oczekuje 29 proc. pracowników. Na kolejnych miejscach znalazły się dwa dodatki z takim samym odsetkiem wskazań – co czwarty zatrudniony chciałby darmowego wyżywienia w pracy lub dodatkowych dni wolnych.

- Skrócenie tygodnia pracy i oczekiwanie na dodatkowe dni wolne to trend, który zyskał popularność w wyniku pandemii, a pracodawcy powinni pamiętać o tym w swoich strategiach zarządzania zasobami ludzkimi. Pracownicy, szczególnie ci z pokolenia "Z", oczekują równowagi między pracą a życiem prywatnym, a dla wielu z nich czas wolny i odpoczynek są równie ważne co wynagrodzenie. Przewidujemy, że oczekiwania te będą rosły, szczególnie w kontekście dbałości o zdrowie psychiczne pracowników. Do tego trendu przyczynią się też demografia, czyli spadek liczby osób na rynku pracy, ale też sztuczna inteligencja i automatyzacja, które przejmą liczne, zwłaszcza powtarzalne i rutynowe zadania 

– mówi Krzysztof Inglot.

Na liście pożądanych benefitów znajduje się jeszcze praca zdalna przez 2-3 dni w tygodniu wskazywana przez 17 proc. osób. Dla tych pracowników rozwiązaniem będą nowe przepisy o pracy zdalnej, które zostały wpisane do kodeksu pracy i m.in. gwarantują prawo do wykonywania okazjonalnej pracy zdalnej przez nie więcej niż 24 dni w roku kalendarzowym. 14 proc. osób wskazało dofinansowanie zdalnych form rozrywki, jak np. Netflix jako najbardziej pożądany benefit, taki sam odsetek oczekuje wsparcia finansowego swojej pasji. 

Co ósma osoba oczekuje nielimitowanych dni urlopowych, co niektóre firmy już wprowadziły jako benefit. 

Najmniej oczekiwany benefit to wsparcie psychologiczne (11 proc.).

Źródło

Skomentuj artykuł: