Co piąty zatrudniony nie wykonywał pracy pod koniec marca

Ostatnie dwa tygodnie marca, kiedy rozpoczęły się obostrzenia związane z koronawirusem, odcisnęły piętno na rynku pracy. Co prawda bezrobocie w pierwszym kwartale wzrosło tylko o 0,2 pp. rok do roku, ale jednocześnie aż 19% zatrudnionych czasowo nie świadczyło pracy - wynika z raportu GUS „Aktywność ekonomiczna ludności Polski”. Koronawirus pogłębia też dysproporcję aktywności ekonomicznej kobiet i mężczyzn, co zdaniem ekspertów Personnel Service jest efektem zamknięcia szkół i konieczności opiekowania się dziećmi przez rodziców. Ten obowiązek spada częściej na kobiety.

Z danych GUS wynika, że w pierwszym kwartale 2020 roku zmniejszyła się nieznacznie liczba osób pracujących, która wyniosła 54,2% (w IV kwartale 2019 roku było to 54,4%). Wśród osób pracujących w wieku 15 lat i więcej było 55,4% mężczyzn i 44,6% kobiet. Warto zauważyć, że w drugiej połowie marca odnotowano dwa trendy, wywołane przez pandemię COVID-19. W tym okresie wśród pracujących znacząco wzrósł udział osób, które nie wykonywały pracy - 19% w stosunku do 5,2% w analogicznym okresie ubiegłego roku. 

W pierwszych trzech miesiącach br. stopa bezrobocia wyniosła 3,1%, co oznacza wzrost o 0,2 pp. w porównaniu do końcówki 2019 roku oraz spadek o 0,8 pp. w porównaniu r/r. Wyższy poziom bezrobocia odnotowano wśród kobiet niż wśród mężczyzn – 3,3% vs. 3%. 

W I kwartale br. znacznie częściej panie (10% ogółu kobiet) niż panowie (4% ogółu mężczyzn) pracowało w niepełnym wymiarze godzin. To stała tendencja odnotowywana od kilku lat.

- Kobiety pracują średnio krócej niż mężczyźni, co wynika głównie z pobudek prywatnych i utrwalonego przez lata podziału obowiązków rodzinnych. W pierwszym kwartale 2020 r. aż 10% kobiet biernych zawodowo nie pracowało ze względu na zobowiązania rodzinne. Dodatkowo, kobiety karmiące piersią mają zagwarantowany prawnie krótszy czas pracy, a praktyka pokazuje, że w przypadku choroby dziecka także kobiety częściej niż mężczyźni decydują się na wykorzystanie przysługujących im z tego powodu dni wolnych. Z uwagi na epidemię koronawirusa, dzieci nie chodziły do szkoły, dlatego obowiązki domowe rodziców zwiększyły się, co przełożyło się na wyniki, choć w pierwszym kwartale ten efekt nie był jeszcze zbyt spektakularny - komentuje Krzysztof Ingot, prezes Personnel Service i ekspert ds. rynku pracy. 


 

Skomentuj artykuł: