Polacy mocno podzieleni co do tego czy są oszczędni

Polacy są podzieleni w ocenie tego, czy jesteśmy oszczędnym narodem: 44 proc. uważa że nie, przeciwnego zdania jest 43 proc. badanych - podał Kantar.

Ankietowani przez Kantar podzielili się w ocenie tego, czy "można nazwać Polaków narodem ludzi oszczędnych": 38 proc. "zdecydowanie" uważa, że tak, z kolei 34 proc. jest zdecydowanie przeciwnego zdania. Pięć osób na sto "raczej" uważa Polaków za oszczędnych, a 10 proc. że "raczej nie", 13 proc. nie ma zdania.
 

"Częściej skłonność Polaków do oszczędzania dostrzegają osoby zamieszkałe w największych miastach, regionu małopolskiego, a także osoby w dobrej sytuacji materialnej"

napisali autorzy badania.

W stosunku do badania sprzed pięciu lat, dziesięć osób na sto zmieniło zdanie: w 2014 r. 53 proc. badanych Polaków uważało swoich rodaków za oszczędną nację.

"W kwestii stosunku Polaków do oszczędzania ankietowani byli już zdecydowanie bardziej zgodni. 70 proc. badanych jest zdania, że warto oszczędzać. Większość z nich (52 proc.) twierdzi, że raczej warto, natomiast 18 proc. wskazuje, że zdecydowanie jest to dobra praktyka"

podali autorzy ankiety.

Niecała jedna czwarta ankietowanych (23 proc.) jest odmiennego zdania: 18 proc. deklaruje, że raczej nie warto dbać o systematyczne oszczędzanie, a 5 proc. respondentów jest o tym przekonana.

"Osoby wykształcone na poziomie podstawowym częściej uważają, że nie warto systematycznie oszczędzać. Rzadziej przekonane są do tego także osoby najmłodsze: 15-29 lat."

analizują twórcy badania.

Z ankiety wynika, że zwolennikami systematycznego oszczędzania są: "mieszkańcy Wielkopolski oraz regionu centralnego, a także osoby wierzące i regularnie praktykujące, znajdujące się w dobrej sytuacji materialnej oraz o prawicowych poglądach" - wynika z raportu.

W porównaniu do badania sprzed pięciu lat odsetek badanych uważających, że warto systematycznie oszczędzać spadł o ponad 10 proc. z 81 proc. w 2014 r. do 70 proc. obecnie.

"Najlepszym sposobem na odłożenie większej sumy pieniędzy według co czwartego Polaka jest dodatkowa praca (26 proc.), a także oszczędzanie na codziennych wydatkach. Jedna piąta respondentów za najlepszy sposób na odłożenie większej sumy pieniędzy uważa odmawianie sobie droższych przyjemności takich, jak np. wyjazdów zagranicznych, teatru czy kina"

oceniają ankieterzy.

Na inwestowanie postawiło 14 proc. badanych, a dwóch na stu preferuje grę na giełdzie.

"Kobiety częściej za najlepszy sposób na odłożenie większej sumy pieniędzy uznają oszczędzanie na codziennych wydatkach, podczas gdy mężczyźni częściej od kobiet wybierali inwestowanie. Również sześćdziesięciolatkowie uważają, że to na codziennych zakupach można najlepiej zaoszczędzić"

poinformowali autorzy.

Z kolei najmłodsi z ankietowanych, czyli nastolatkowie w wieku: 15-19 lat częściej wybierali podjęcie dodatkowej pracy, a dwudziestolatkowie – inwestowanie.

Mniej Polaków uważa obecnie oszczędzanie na codziennych wydatkach za najlepszy sposób na odłożenie większej sumy pieniędzy jest oszczędzanie na codziennych wydatkach: dziś myśli tak 24 proc. badanych, wobec 33 proc. pięć lat temu.

"Według raportu Deloitte +Zakupy świąteczne+ w 2014 r. polska rodzina wydawała na święta 1158 zł, podczas gdy obecnie wydatki te zwiększyły się do poziomu 1500 zł. Dobre nastroje Polaków potwierdza również wartość wskaźnika Consumer Index, który w stosunku do 2014 roku wzrósł o 7,2 punktów procentowych. Już za tydzień przekonamy się czy święta Bożego Narodzenia w tym roku będą bardziej wystawne niż 5 lat temu"

komentuje wyniki raportu Anna Trząsalska z Kantar. 
Źródło

Skomentuj artykuł: