Rynek biurowy w Polsce czekają kolejne zmiany. Nowe trendy mocno wpłyną na rzeczywistość

Jeszcze bardziej elastyczna oferta, nowe układy przestrzeni biurowych i systematyczny wzrost znaczenia podnajmu – w opinii ekspertów Business Link to tylko niektóre z trendów, które w najbliższych miesiącach bardzo mocno wpłyną na rzeczywistość rynku biurowego w Polsce.

Zespół Business Link – operatora biur oferującego elastyczny najem – przygotowali listę pięciu najważniejszych trendów wsłuchując się w oczekiwania padające ze strony klientów w ostatnich tygodniach. Według nich omawiane zagadnienia w bliskiej przyszłości najmocniej wpłyną na funkcjonowanie rynku biurowego w Polsce.

– Postrzeganie świata, który nas otacza zmieniło się nie do poznania, a razem z nim my i nasze miejsca pracy. Nowoczesne biura, w których każdego dnia w Polsce pracują setki tysięcy osób także przeszły ogromną i niespodziewaną metamorfozę. W naszej ocenie to jednak dopiero początek zmian, które czekają branżę – mówi Maciej K. Król pełniący funkcję dyrektora zarządzającego w Business Link.

Elastyczna oferta zachęci do elastycznej pracy

Oferty z krótkim okresem najmu i elastycznym podejściem do wielkości wynajmowanej przestrzeni biurowej cieszyły się dużą popularnością jeszcze przed pojawieniem się pandemii. W najbliższych miesiącach zainteresowanie takimi rozwiązaniami wciąż będzie rosnąć. To naturalna postawa w okresie niepewności i nieprzewidywalności. W odpowiedzi na prawdopodobną konieczność łączenia pracy zdalnej z pracą w biurze w przypadku nasilenia się pandemii, a także w związku z obaleniem mitu nieefektywności i bezpieczeństwa pracy poza macierzystym biurem firmy, na znaczeniu zyska praca rotacyjna w biurach serwisowanych, które umożliwiają elastyczny wynajem stanowisk pracy, stosownie do bieżącego zapotrzebowania firmy. Dla pracodawców to bardzo wygodne i często dużo tańsze rozwiązanie, które idealnie wpisuje się w elastyczny model pracy, wymuszony przez social distancing i nowy reżim sanitarny.
Zmieni się podejście do przestrzeni typu open space

Nowe standardy sanitarne niemal z dnia na dzień poddały pod wątpliwość możliwość bezpiecznej pracy w wielkich powierzchniach typu open space.

Na popularności już zyskują biura dla mniejszej liczby osób, które umożliwiają podział większych zespołów na mniejsze podgrupy celem kreowania naturalnych warunków sprzyjających utrzymywaniu dystansu społecznego. 

Kolejnym rozwiązaniem zapewniającym wysoki poziom bezpieczeństwa jest aranżacja przestrzeni w podziale na pokoje, połączona w wydzieloną strefę dla jednej firmy z własną przestrzenią wspólną, salami konferencyjnymi, kuchnią i call-box’ami, Takie rozwiązanie umożliwia w razie konieczności zapewnienie w pełni dedykowanej przestrzeni jednej firmie, a zarazem daje możliwość korzystania z pełnej gamy usług i funkcjonalności pozostałej przestrzeni centrum biznesowego pozostającego do dyspozycji klientów.

Zamiast własnego biura firmy wybiorą hybrydę „biurową”

Pojawienie się pandemii COVID-19 ostatecznie zburzyło dotychczasową percepcję sposobu zaspokajania potrzeb biurowychfirm. Wiele przedsiębiorstw zaczynało swoją działalność biznesową w coworkach, skąd następnie przechodziło do biur serwisowanych. W kolejnym etapie menedżerowie myśleli już o wybudowaniu własnej przestrzeni biurowej, będącej symbolem niczym kiedyś stacjonarny numer telefonu na wizytówce.

– Dziś, zamiast tego typu symboli, bardziej liczy się ekonomia, a firmy starają się dobierać powierzchnie w taki sposób, by maksymalizować efektywność i wydajność oferowanych miejsc pracy. Dlatego w najbliższym czasie spodziewamy się popularyzacji wykorzystania biur serwisowanych przez większą liczbę firm, równoległego wykorzystywania tradycyjnego najmu i biur serwisowanych, a co za tym idzie rosnącej symbiozy tych rozwiązań w nowych inwestycjach biurowych – twierdzi Maciej K. Król.

Wzrośnie znaczenie podnajmu

W ostatnich miesiącach podnajem powierzchni biurowej coraz częściej staje się ważną alternatywą w kontekście wyboru przestrzeni biurowej i w przyszłości możemy spodziewać się krótkookresowego nasilenia tego trendu. 

Najemcy powierzchni tradycyjnych zazwyczaj związani są długoterminowymi umowami, co wiąże się z koniecznością wynajmowania powierzchni biurowej „z zapasem” pod kątem rozwoju firmy w przyszłości. W takich czasach jak obecnie, gdy oszczędności stają się kluczowe, decydują się na podnajmowanie niewykorzystywanej powierzchni. 

Coraz częściej pojawiają się też przypadki, gdy firma rezygnuje ze swojego tradycyjnego biura rozpoczyna proces poszukiwania podnajemcy, a samemu  wybiera powierzchnię w biurach serwisowanych – o analogicznym standardzie i równie reprezentacyjną, a przede wszystkim umożliwiającą elastyczne dostosowywane wielkości wykorzystywanej powierzchni.

Tego typy powierzchnia flex stanowi często także niższy koszt całkowity dla firmy, pozwalając na bieżąco dopasowywać wielkość wykorzystywanej przestrzeni do aktualnych potrzeb, bez konieczności przewidywania zapotrzebowania w dłuższej perspektywie. W czasach niepewności taka przewaga zyskuje na znaczeniu.

Pracownicy będą chcieli wracać do biur 

Praca zdalna ma długą listę zalet, jednakże praca w biurze równocześnie ma ogromną przewagę przy realizacji szeregu zadań wspieranych przez zespołowość i opartych o bezpośrednie relacje międzyludzkie. 
O innym z wyzwań wielu pracowników przekonało się, gdy musieli pracować podczas izolacji w obecności całej rodziny, nie mając do dyspozycji własnego biura czy wydzielonego pokoju. 

O tym, że home office w przyszłości może się stać wyłącznie tymczasową alternatywą dla pracy biurowej wskazują m.in. badania Grafton Recruitment i CBRE.

Według nich zaledwie 6% badanych chciałoby pracować wyłącznie z domu. Zdecydowana większość badanych preferuje zbalansowany system mieszany i można wnioskować, że jednym z ważnych czynników determinujących jest potrzeba utrzymywania kontaktów międzyludzkich.
 

Źródło

Skomentuj artykuł: