Sędziowie od własności intelektualnej. Wydziały są, ale do wyroków daleko

W pięciu sądach okręgowych (Warszawa, Gdańsk, Lublin, Poznań, Katowice) zaczęły od środy  funkcjonować specjalne wydziały, które będą się zajmować jedynie sprawami dotyczącymi ochrony własności intelektualnej. Formalnie już są, choć bez wokandy. Na razie trwa przygotowanie zaplecza, organizacja pracy sekretariatu i poszukiwanie... sędziów, którzy mieliby orzekać. Na wyroki trzeba więc będzie długo poczekać. „Ale to dobry pomysł. Jestem zwolennikiem specjalizacji” - mówi serwisowi FilaryBiznesu.pl sędzia Marian Krzysztof Zawała z Sądu Okręgowego w Katowicach.

Dyskusja nad koniecznością stworzenia w sądach wydziałów zajmujących się zagadnieniami dotyczącymi własności intelektualnej toczyła się od dawna. Długo kończyła się na teoretycznych rozważaniach.

 

Obecnie takimi sprawami zajmują się wydziały cywilne, ale w nich jest wszystko: od spraw spadkowych, poprzez prawo spółdzielcze, do odszkodowań za wypadki, czy rozwodów. Kompletny misz-masz. Warto więc niektóre zagadnienia, zwłaszcza zmieniające się wraz z rozwojem technologicznym, sprofesjonalizować

tłumaczy nam jeden z sędziów, który orzeka w wydziale cywilnym dużego sądu.

W końcu powstał projekt nowelizacji Kodeksu Postępowania Cywilnego, opracowany przez Ministerstwo Sprawiedliwości.

To odpowiedź na formułowane od lat postulaty twórców, wynalazców, właścicieli znaków towarowych oraz wzorów przemysłowych, przedsiębiorców, a także przedstawicieli organizacji zbiorowego zarządzania prawami autorskimi i prawników – praktyków, dotyczące wprowadzenia takich wyspecjalizowanych sądów, które rozstrzygałyby sprawy dotyczące własności intelektualnej - czytamy na stronie gov.pl

Podkreślono, że takich spraw z roku na rok przybywa. Poza tym podobne wyspecjalizowane sądy funkcjonują już w Niemczech, Wielkiej Brytanii, czy Szwajcarii. Zmiany w Polsce miały przede wszystkim skrócić czas postępowań, a ich zakres jest obszerny.

„Sądy ds. ochrony własności intelektualnej zajmą się sprawami z zakresu prawa autorskiego i praw pokrewnych, praw własności przemysłowej, a także sprawami związanymi ze zwalczaniem nieuczciwej konkurencji oraz pewnymi kategoriami spraw o ochronę dóbr osobistych. Chodzi np. o bezprawne wykorzystywanie praw autorskich i znaków towarowych, kopiowanie produktów, nieuprawnione korzystanie z cudzych wynalazków, a także o przypadki związane z wykorzystaniem dobra osobistego w celach reklamowych i promocyjnych lub naruszeniem dobra osobistego w związku z działalnością naukową i wynalazczą” - tłumaczą autorzy informacji zamieszczone przez gov.pl

Nowelizacja Kodeksu Postępowania Cywilnego weszła w życie 1 lipca i w wielu mediach natychmiast pojawiły się informacje, że od środy zaczynają działać  wyspecjalizowane wydziały. To spora przesada, bo formalnie niby pojawiły się one w strukturze pięciu sądów okręgowych, ale do normalnego, efektywnego funkcjonowania jeszcze daleka droga. Serwis FilaryBiznesu.pl postanowił sprawdzić jak to wygląda w praktyce.

Na stronie internetowej Sądu Okręgowego w Lublinie pojawiła się już zakładka odsyłająca do „XII wydziału własności intelektualnej”, ale wśród informacji tam podanych, brak chociażby nazwiska przewodniczącego. Bo takowy nie został jeszcze powołany. Powód?

Najpierw dostaliśmy informację o stworzeniu takiego wydziału. Później, że jednak go nie będzie, więc odwołaliśmy rozpoczęte przygotowania, a ostatecznie, że jednak będzie. Obecnie trwa przygotowanie zaplecza technicznego, wiemy gdzie wydział będzie funkcjonował, jest też kandydat na przewodniczącego, ale musi zostać zaopiniowany przez kolegium sądu

tłumaczy nam sędzia Barbara Markowska z lubelskiego sądu.

Sytuacja jest dynamiczna - na stronach poznańskiego i warszawskiego sądu jeszcze w czwartek rano brakowało nazwisk przewodniczących, ale popołudniu już się pojawiły. Tę kwestię już wcześniej rozwiązano w Gdańsku i Katowicach. Kto oprócz nich będzie orzekał?  Na razie nie wiadomo.

Sędzia Marian Krzysztof Zawała z Katowic przyznaje, że podobnych pytań jest znacznie więcej. On sam nie będzie orzekał w nowym wydziale, choć jest bardzo doświadczonym cywilistą, ale chwali kierunek specjalizacji sędziów. Podkreśla jednak, że konieczne będą szkolenia, skoro wydziały mają dotyczyć konkretnego zagadnienia.

A takich, które byłyby przeznaczone dla sędziów mających orzekać w tych wydziałach, jeszcze nie było

podkreśla.

Kadrowo nie będą to duże wydziały – przykładowo w Lublinie etaty przeznaczono dla 3 sędziów, 3 asystentów, 6 urzędników. Terytorialnie będą jednak obejmowały ogromny teren. I znowu przykład Lublina: obszarem właściwości będą Kielce, Krosno, Przemyśl, Radom, Rzeszów, Siedlce, Tarnobrzeg, Zamość.

Tworzenie takich wydziałów w każdym sądzie okręgowym nie miałoby sensu, bo w niektórych ilość podobnych spraw zapewne nie jest duża

twierdzi sędzia Zawała.

To jednak powoduje, że obecnie trudno oszacować ile spraw będzie wpływało  do wydziałów własności intelektualnej.

Na razie nie mamy żadnych statystyk

dodaje sędzia Markowska.

Oczywiście, nie ma jeszcze też wokandy, bo pozwy dopiero będą docierać do wydziałów. Jedno jest pewne – sprawy obecnie toczące się w wydziałach cywilnych, tam zostaną dokończone. Dopiero pisma procesowe złożone po 30 czerwca, a dotyczące własności intelektualnej, będą kierowane do nowych wydziałów.

Później będą przydzielane konkretnym sędziom, wyznaczone zostaną terminy, stronom doręczane powiadomienia

wylicza sędzia Markowska.

Czyli zanim ruszą pierwsze procesy w nowych wydziałach minie sporo czasu...

Źródło

Skomentuj artykuł:

N